Kobiałki, tak sie składa, że Wy - komentujące jesteście zgrabne, seksowne i naprawdę śliczne, tym bardziej komplementa z Waszej strony strasznie cieszą duszę i wzmacniają ego :)
U mnie nie zawsze tak było, jako nastolatka ważyłam 70 kg i co tu kryć jakaś taka brzydka byłam - ulana

(wcale nie przesadzam!). Na szczęcie opamiętałam się i doprowadziłam do względnego ładu.
Jedynym kompleksem były piersi, o ile ciało wytrenujesz/wyrzeźbisz, o cerę zadbasz o włosy też to sama z piersiami nie zrobisz nic. Na szczęscie udało się zgromadzić fundusze i poprawić "coś" co całokształt - wg mnie - psuło.
Lunka - jako aniołowa pozytywnie nastroiła mnie na resztę dnia :)