Moderator: Zespół I

e tam ona przewanie tłustawa była (tzn nie tak jak terazEddieve pisze:Dawna Courtney kojarzy mi się z zepsutą rybą. Tragedia...Ta grubsza jest już chyba bardziej podobna do ludzi...

Pimpi, wydaje mi się nie na miejscu oskarżać nas o małoduszność o dowartościowywanie się kosztem sław, podczas gdy sama pozwalasz sobie krytykować innych ( w zamkniętym już wątku o tym samym tytule: Plotki. Ploteczki ). Przyganiał kocioł garnkowi? To raz, a dwa: taki temat watku, jaka jego zawartość. Trudno liczyć na "ochy i achy" pod adresem celebrities, których zdjęcia się tu pojawiły, bo wręcz same się o te słowa krytyki proszą prezentując się w takiej a nie innej formie. To są osoby publiczne, których sława podlega głównie temu, w jaki sposób odbiera się ich fizyczność ( plus przejawy talentu w tej czy innej dziedzinie ). Nie wydaje mi się, żeby postrzeganie kupra Sereny jako tłusty albo wizerunek Whitney za zniszczony i żałosny mogło tu kogokoliwek dowartościować. Trudno te nasze opinie uznać za wyłącznie subiektywne i wredne. Fakty mówią same za siebie, relacjonujemy je tylko. To nie jest kuracja na własne kompleksy, o którą nas tu posądzasz. ( Nawiasem mówiąc, łatwy byłby to sposób, gdyby był skuteczny; pewnie byłby szeroko praktykowany na ofiarach własnej niskiej samooceny - przez psychologów, psychiatarów i kogo tam jeszcze biegnącego służyć pomocą ).pimpi pisze:Domyślam się, że fajnie się dowartościować wytykając wady innym, ale to naprawdę małoduszne. Jakoś smutno mi się zrobiło po lekturze tego wątku…
