Strona 1 z 11

Przedszkolak- smutno mi!

: 03 wrz 2007, 13:25
autor: marlenaogulewska
Witajcie dziewczynki. Idę zaraz odebrać malca z przedszkola. Rano ryczał a ja razem z nim(w duszy). Boję się (moze nawet bardziej od niego) jak to będzie dalej.

Czy są tu jakieś doświadczone mamuśki? Moze jakieś dobre rady.

: 03 wrz 2007, 13:44
autor: gosiaczek
Początki są zawsze trudne, w miarę upływającego czasu powinno być lepiej, moje dziewczynki też na początku rozpaczały, ale było coraz lepiej. Chociaż zdarzają się i przypadki kiedy dziecko faktycznie nie może rozstać się z rodzicami histeria, gorączka i te sprawy, ale chyba i to czasem trzeba przejść, miejmy nadzieję że ciebie to nie będzie dotyczyło.
Trzymam kciuki i życzę powodzenia i wytrwałości.

: 03 wrz 2007, 15:35
autor: nesia
Moja córcia tez dzis poszła pierwszy raz do przedszkola, choc ona lekko jest zaprawiona w boju, bo chodziła do zlobeczka. Bynajmniej na pojscie do przedszkola czekała cały miesiac, szykowałysmy sie razem - haftowanie imienia, zakup woreczka, prasowanie ubranek itp. Mała dziś wstała szybko sie ubrała i poszlismy, chwile rozejrzała sie po ngrupie i stwierdziła ze chce sie przenieść do innej :oops: Po mojej informacji, ze teraz zostanie tu a ja sie zorietuje jak z przeniesieniem ;) i ze po pracy szybciutko po nia przyjade; zostala, co prawda smutna, nie placzaca. Odebralam ją szybciej, pani chwalila ze ladnie wola siusiu a inne dzieciaki leja na potege, ze smucila sie i poplakiwala gdy ktos wszczynał ten rytual, a ogolnie to czesto przychozila i pytala pania czy juz niedlugo przyjdzie po nia mama. Bynajmniej jak przyszłam była cała szczęśliwa, opowiadala co nie co i stwierdziła że jutro tez idzie :-) To chyba nie zle :-)
marlenaogulewska musisz z malcem spokojnie podejsc do tematu przedszkole, on musie sie zaklimatyzowac, moze jak masz mozliwosc odbieraj go szybciej, na odbior przynies jakąs niespodzianke, chwal go za dzielność, pytaj co robili - chwal jakie fajne zabawy, powspominaj o autkach czy lalach jakie tam są, że ładne, nowe, pytaj o dzieci, o panie, nigdy przy malcu nie mow zle na kogokolwiek z przedszkola. Mów, że panie kucharki pewnie codziennie będą robiły coś pysznego itp. Najlepiej jakbyś wyprawiała dziecko z jakąś jego ulubiona zabawka, moze kocykiem czy poduszeczka. Dziecko lubi czuć sie bezpioecznie, a z czymś swoim jest mu weselej. Trzymam kciuki, bedzie dobrze ;)

: 03 wrz 2007, 21:38
autor: wictory
Moje dzieciaczki też dzisiaj poszły do przedszkola ,synuś już 2 rok ale pamiętam jak w zeszłym roku płakał-już go chciałam zabrać ale mąż zaczął go zawozić i po 2 tygodniach minęło i potem już było dobrze.A córcia dołączyła w środku roku i chodziła do jednej grupy z braciszkiem- zero płaczu, jak pierwszy raz ją zaprowadziłam to nawet się nie obejrzała tylko między dzieci poszła- ale ona to i tak ma "charakterek" i chodzi swoimi drogami. :-) A dzisiaj też widziałam jak mamy nie mogły się rozstać z dziećmi - a ja już miałam luz :badgrin:

: 03 wrz 2007, 22:18
autor: marlenaogulewska
Jakoś przeżyliśmy. Nie wiem czy się cieszyć :-) czy smucić :( . Nabrałam trochę dystansu i powtarzam sobie: Przetrwamy te pierwsze trudne chwile! ( Chyba później będzie lepiej?).
Jak przyszłam do przedszkola, stanęłam pod salą i nasłuchiwałam szlochania mego dziecka. I co...? :oops: Cisza. Stwierdziłam ze nie jest źle! Postałam dobre pół godziny i weszłam po uprzednim zapytaniu pani wychowawczyni (która właśnie wychodziła) czy mój jerzyk (to jego grupa) zjadł już podwieczorek. Zjadł! Wpadłam do środka a on siedział przy stoliku z koleżanką. Zawołałam go i przyszedł z miną nie zbyt tęgą. :cry: Spodnie suche lecz z masłem na kolanie-jadł, bluzka czysta-może nie było zupy?, oczy nieco podpuchnięte-płakał! Panie powiedziały że troszeczkę marudził ale musi go pochwalić ze jest grzeczny. Nie wiem za bardzo jak te słowa zinterpretować. :roll:
Niechętnie opowiadał w domu co robił. Rysował psa i pił kakao a bawił się zabawkami z
ciocią i dziećmi.

Najlepsze było to ze przyszedł do mnie po kolacji, wlazł na plecy, przytulił sie i powiedział:
KOCHAM CIE BO PRZYSZŁAŚ PO MNIE JAK WRÓCIŁAŚ Z PRACY
Zdębiałam, bo sypnął gadką jak stary. Kochany jest!
Zapowiedział ze jutro pójdzie ale bedzie płakał!

Dzień próbowałam sobie czymś zająć (bo nie pracuję, parze kawe, odbieram faksy, płacę :doubt: ,wystawiam ;) faktury i takie tam). Poszłam do dentysty, zahaczyłam o kumpelę i odwiedziłam księgową (złapałam sie na tym ze nie rozstawałam sie z komórką, nawet u stomatologa trzymałam ja w ręce-ZWARIOWAŁAM!!!)

Wszystkie rady wezmę do serca, i czekam na odzew.

Gosiaczek: tez myśle ze te (negatywne) skutki uboczne nie będą nas dotyczyć. Choć niektóre zasłyszane historie są jakby tu powiedzieć... lekko niepokojące!

Nesiu, wiem po sobie (rodzice wysłali mnie do żłobka i później nie było problemów z adaptacją) ze duzo daje dziecku złobek. To duzy krok do przodu jeśli chodzi o samodzielność, relacje z dziećmi i doskonały wstęp do dalszej edukacji. Zyczę tobie i twojej córuni samych pogodnych dni!!! Też bądźcie dzielne. oh(re1

: 03 wrz 2007, 22:28
autor: Malowanka
nie znam się na dzieciach, ale wiesz co? on teraz wie, że wrócisz po niego z pracy i go zabierzesz, dlatego takie miłe słowa Ci powiedział. Pewnie się bał jak go zostawiłaś, teraz wie, że przyjdziesz. A jak koleżanka z którą rozmawiał fajna, to niedługo go stamtąd nie będziesz mogła wyciągnąć :)
Z tym żlobkiem to nie do końca jest tak, ja byłam w żłobku tylko 3 dni (nie to że pamiętam, mama mi opowiadała ;) ), płakałam bez przerwy i musieli mnie zabrać. a w przedszkolu się jakoś zaaklimatyzowałam, więc nie ma reguły.
I zobacz, powiedział, że pójdzie, bez żadnych histerii i rozpaczania. A smutno na pewno mu będzie, ma fajną mamusię i będzie mu jej brakować w przedszkolu i na pewno parę łez poleci, ale potem zacznie się bawić z dziećmi i czas do Twojego przyjścia zleci mu szybciej niż Tobie. Trzymam kciuki!

: 03 wrz 2007, 22:54
autor: pola28
witam mamuski przedszkolakow :-D
ja rowniez dzis zaprowadzilam maja Zuzke do przedszkola a w zasadzie przygotowalam sie na ten dzien juz dawno.chodzilam z nia raz,dwa razy w mcu od marca na zajecia adaptacyjne.zalezalo mi aby mala zaprzyjaznila sie z tym miejscem,a od sierpnia chodzila juz prawie codziennie.jestem z niej niesamowicie dumna bo tylko jeden raz plakala jak sie "rozstawalysmy".ja rzucilam mala na gleboka wode od razu choc nie musialam-bo nie pracuje.zostawala od 10 do 15.30.pierwsze 2 dni nie chciala tam zasypiac na lezakowaniu ale juz nastepnego dnia wszystko bylo idealnie
teraz robi mi papa mamusiu i zmyka
oczywiscie przez caly sierpien dostawala male nagrody w postaci ulubionych smakolykow czy puzli,ktore uwielbia.
jestem z malej dumna bo nie ma jeszcze 3 latek i jest jedynaczka,wiec to nie lada dla niej wyczyn
zycze kazdej mamusi wytrwalosci i uwiezcie,ze te ciezkie chwile dla Was szybko mina i juz niebawem zobaczycie tylko usmiech dziecka ;)

: 04 wrz 2007, 08:32
autor: margo706
Za godzinie,moja mala ksiezniczka idzie pierwszy dzien do szkoly,a ze jestem w Anglii idzie do szkoly angielskiej,w klasie nie ma zadnych polskich dzieci,w szkole tez.Mala ma 4 latka,ubierze zaraz mundurek i do szkoly.Smutno mi ze nie bedzie miala polskich kolezanek w szkole,mam nadzieje ze da se rade i nie beda jej dokuczac.

: 04 wrz 2007, 09:10
autor: nesia
margo przeczytałam Twoja wypowiedz i jakos ciarki mi przeszly po ciele - jej czas leci tak szybko.....

Jesli chodzi o moja niunię - nocke miała niespokojna, cos popłakiwala, mowiła przez sen, a rano zbytnio nie chciała iść do przedszkola. Została tam z mina bardzo smutna i łezkami. Oby przezyc szybko te pierwsze dni.....

: 04 wrz 2007, 09:47
autor: marlenaogulewska
wictory pisze:po 2 tygodniach minęło i potem już było dobrze.
O rany! Całe dwa tygodnie- jak my to przeżyjemy. Ty dałaś radę to i ja dam- Prawda?
Malowanka pisze:A jak koleżanka z którą rozmawiał fajna, to niedługo go stamtąd nie będziesz mogła wyciągnąć
Zebym to ja wiedziała czy fajna, byłam tak zestresowana ze nie zwróciłam uwagi. Ale kto wie, moze nawiążą sie jakieś sympatie? Ja w przedszkolu miałam ukochanego Karola- pamietam dokładnie- ACH mówię Wam co to była za miłość!!!
Malowanka pisze:nie ma reguły
Racja, kazde dziecie jest inne.
pola28 pisze:przygotowalam sie na ten dzien juz dawno.
My nie zabardzo mogliśmy sie...adoptować, odwiedziliśmy przedszkole zaledwie kilka razy. To mój bład, za słabo go przygotowałam i teraz mam straszne wyzuty sumienia.
pola28 pisze:oczywiscie przez caly sierpien dostawala male nagrody w postaci ulubionych smakolykow czy puzli,ktore uwielbia
Super niani by sie to nie spodobało ale ja tez tak próbuje go trochę przekupywać. Strasza jestem- wczoraj kupiliśmy następny motor! Etap puzli jest juz (narazie) za nami.
margo706 pisze:idzie do szkoly angielskiej,w klasie nie ma zadnych polskich dzieci
O kurcze, to jest jeszcze gorzej niz z przedszkolem. Dzieci potrafia być...okrutne. Ale z drugiej strony to ogólnie wiadomo ze dzieci szybciej nawiazuja kontakty, łapią język obcy w mig. Dlatego nie martw sie- będzie dobrze kochana. Wspieraj malutką.
nesia pisze:nocke miała niespokojna
U nas też było nie wesoło. O 4-ej ssiusiał sie do łóżka. To nie podobne do niego, nigdy od kąd pampersy poszły do kosza nie zdazyło mu się. Dzieci naprawde mocno to przezywają. Rozmawiałam z nim dziś rano i nie było najgorzej ale droga do przedszkola była tym razem długa i wyboista. Płacz i prośby: "mamusiu chce isc z toba do pracy". Zostawiłam go we łzach z ciocią na rękach...smutno mi :( :? :cry:

p.s również trzymam kciuki za wszystkie mamuśki i ich pociechy.