Post
autor: gracja » 09 sie 2006, 11:40
Elajustyna ja zawsze twierdziłam, że człowieka poznaje się przez pierwsze 3 lata znajomości. Z moim miśkiem jestem 3 lata i 7 miesięcy i z jednej strony jestem pewna, że znam go jak własną kieszeń, a z drugiej obawiam się właśnie tego, co napisałaś. Przecież tyle ludzi rozwodzi się, pomimo tego, że byli ze soba przed ślubem nawet po 8 lat. Ja wiem, że mój misiek jest odpowiedzialny i że mogę na nim polegać. Ale wkurza mnie jego pracoholizm i to, że obecnie spędzamy ze sobą baaaardzo mało czasu.
...czemu ze wszystkich pragnieĂĆÂą na ĂâÂświecie to Ty mnie wybraĂâÂłeĂâÂś.....