Podział szefów
Szefów dzielimy na 5 grup:
1. Pedałów.
2. Superpedałów.
3. Antypedałów.
4. Pedałów-magików.
5. Pedałów-pirotechników.
Dlaczego?
Szef pedał mówi: "Ja Cię Kowalski wypierdolę..."
Szef superpedał mówi: "Ja Was wszystkich wypierdolę".
Szef antypedał mówi: "Ja się Kowalski z Tobą pierdolić nie będę!"
Szef pedał-magik mówi: "Ja Cię Kowalski tak wypierdolę, że ty nawet nie zauważysz kiedy"
Szef pedał-pirotechnik mówi: "Ja Cię Kowalski wypierdolę z hukiem".
P.S.
Jest jeszcze Szef pedał-McGyver: "Ja Was Kowalski wypierdolę! W kosmos gołymi rękami..."
Dwa niedzwiedzie obudzily sie w srodku zimy.
Jeden mowi do drugiego:
Co my teraz zrobimy niedzwiedzice jeszcze spia a mi sie chce sexu.
Drugi odpowiada:
Mam pomysl skoro wszyskie niedzwiedzie jeszcze spia to nikt nas nie zobaczy.
Ja przelece ciebie a ty mnie.
I tak zrobili.
Niestety przechodzil kroliczek i to zobaczyl. O k.wa, o k...wa i zaczal uciekac.
Jeden z niedzwiedzi mowi gonmy go i zabijmy bo to pepla jest i wszystkim w lesie wygada.
Gonia zajaca jeden z niedzwiedz mial go juz zlapac ale zajac wskoczyl do wody.
Nidzwiedz wsadzil lape do wody i wiciaga rybe.
A ryba do niego:
PUSC MNIE TY PEDALE.
4-letni synusi przychodzi do taty i pyta:
-Tatusiu czy to prawda ,ze bocian przynosi dzieci?
Ojciec na to prawda prawda syneczku.
Na drugi dzien przychodzi znowu synus do tatusia i pyta :
-Tatusiu czy naprawde bocian przynosi dzieci? Tatus odpowiada ze tak. I tak mozna powtarzac pare razy....
Kojejny raz przychodzi synus znowu do tatusia i znowu pyta tatusiu powiedz mi prawde czy naprawde bocian przynosi dzieci?
Tatus niecierpliwie odpowiada tak tak syneczku ale dlaczego tyle razy pytasz o to samo? Synus na to: Bo naprawde nie rozumie, masz taka ladna zone a pierdolisz bociany.
Listonosz przechodzi na emeryturę.
Wszyscy z okolicznych domów postanowili, że będzie on po raz ostatni
chodził od domu do domu i tym razem tylko odbierał prezenty za swoją
wieloletnią pracę.
Puka do pierwszych drzwi...dostaje wspaniałe wyposażenie
wędkarskie...promienieje z radości.
Puka do drugich drzwi...otrzymuje bilet na Hawaje...cieszy sie nasz
listonosz ogromnie.
Puka do trzecich drzwi...otwiera mu wspaniała blondynka...mrugając
oczętami zaprasza go do swojego łoża i spełnia przez całą noc
najskrytsze
marzenia sexualne listonosza.
Rano podaje mu do łóżka wspaniałe śniadanie. Listonosz jest
wniebowzięty...
Gdy urocza blondynka nalewa mu do szklanki kawę, listonosz zauważa
ukrytego pod szklaneczką dolara, zaciekawiony pyta:
- Noc byla wspaniała, śniadanie tez, ale dlaczego ten dolar?
Na to blondynka przewracając oczami:
- Wczoraj wieczorem zapytałam mojego męża, co mam Ci dać za Twoją
wieloletnią służbę. Odpowiedział mi:
Pierdol go, daj mu dolara.
Śniadanie było moim pomysłem.
Facet kupuje w Aptece prezerwatywy. Przebiera w firmach, rozmiarach, kolorach itd. W końcu po 5-iu minutach pyta lekko zdenerwowaną aptekarkę czy ma o smku truskawkowym, albo brzoskwiniowym, a jeśli nie to ewentualnie melonowym, no już ostatecznie mogą być bananowe.
Stojąca za gościem staruszka nie wytrzymuje w końcu i wrzeszczy dysząc i pokasłując:
- Panie chce się pan bzykać czy kompot gotować?
Mała szara komórka,zabłądziła i przez przypadek znalazła sie w mózgu u mężczyzny.Chodzi,chodzi,wypatruje-nikogo niema.Woła-,,hop hop,jest tam kto?''.Cisza,nikt nie odpowiada.Idzie więc dalej,rozgląda się i przez moment wydaje jej sie ,że zobaczyła cos w oddali.Woła więc jeszcze głośniej-,,hop hop,jest tam kto?''Po chwili pojawia sie przy niej druga szara komórka,która patrzy na nią ze współczuciem-,,A co ty tu biedna tak sama chodzisz-WSZYSTKIE BAWIMY SIĘ NA DOLE''
Nudzilo mi sie....

Marzenia sie spelniaja,trzeba tylko mocno chciec...