u mnie to było tak, że pracowałam jako kelnerka w dyskotece i widywałam takiego fajnego kolesia, i pewnego razu idąc na autobus zobaczyłam jak idzie jakieś 30metrów przede mną i wchodzi do jednostki, którą mam niedaleko od domu

i następnym razem jak przyszedł na tą dyskotekę to zagadałam do niego i on był w szoku, że wiem że jest żołnierzem itd i potem mnie do domu odprowadził

ale jakoś na pół roku straciliśmy ze sobą kontakt po czym jakoś mi się śnił o czym mu napisałam i tak jakoś zaczęliśmy gadać i się umówiliśmy na dyskotekę i wtedy też mnie odprowadził i pamiętam jak staliśmy przed klatką i się pytał czy sama jestem w domu (a ja w ogóle sama mieszkałam) i się wpraszał strasznie

i od tamtej pory, czyli 2,5 roku jesteśmy razem

ślub za 2 lata jak skończę studia, póki co czekam aż wróci z misji
