Post
autor: moonikas » 25 paź 2008, 00:20
moonikas,
A myslalam,ze w klinice Bylas z mezem Ponoc zawarcie zwiazku malzenskiego czasami oznacza jego koniec. Ja jednak bardzo juz bym chciala byc mezatka
Marta, przeniosłam to z innego wątku, bo zaraz by nam zwrócono uwagę, choć do końca nie jestem pewna, czy nie zrobią tego tutaj.
Ja o swoim partnerze mówię, że to mój mąż. Mało kto wie, że my nie mamy ślubu. Oprócz dzieci, mamy wspólne kredyty, mieszkanie. Jestem z nim przez to związana prawie jak węzłem małżeńskim. Niewiem dlaczego, ale ślubu nie chcę... A dzieci rosną, niedługo zaczną pytać... Mój starszy syn dopytuje się czasami, czemu ja i tata mamy różne nazwiska, a on i tata tak samo...
Może za parę lat, jak się nie rozejdziemy, to dam się namówić... Bo do końca życia też nie chcę być starą panną...
Marta, czy przed ślubem zamierzacie wraz z narzeczonym chodzić na jakiś kurs tańca?
Osobiście nigdy nie byłam na weselu, gdzie muzykę puszczał Dj. Moja rodzina nie umiałaby się bawić przy takiej muzyce...
Wieczór panieński będzie?
dr M. Pastucha - 25.08.2008 r.
Mc Ghan 410 MX 370 g