czuje sie niekochana

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Mia
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 443
Rejestracja: 31 sty 2006, 13:46
Kontakt:

Post autor: Mia » 08 sie 2006, 22:31

Sam :lol: :lol: :lol: nie ma to jak kobieca solidarność, teściowej zazdroszczę...

Awatar użytkownika
malgorzata55
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 404
Rejestracja: 17 sty 2006, 23:56
Kontakt:

Post autor: malgorzata55 » 08 sie 2006, 22:56

Clouver...strasznie mi ciebie szkoda, a z drugiej strony zastanawiam sie jak mozesz tak dlugo trwać w tym związku???
czy on mial takie zapendy na poczatku waszej znajomosci, czy zmienil sie pod wplywem upływu czasu???
zaskoczyłas mnie strasznie tym wyznaniem, czytałam ta historie ale napewno nie wyobrazalam sobie ciebie jako pani X.

Sam...tak trzymać, i teraz jest git
**29-04 dr £Â±tkowski 300CC okr±g³e ¶redni profil, mia³am B/C wysz³o olbrzymie D + usta korium**

Iwo_neczka
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 153
Rejestracja: 05 mar 2006, 12:57

Post autor: Iwo_neczka » 09 sie 2006, 08:59

Clouver - bardzo Ci wspolczuje. Wiem jak to jest kiedy nie potrafisz i nie masz siły przeciwstawić się temu wszystkiemu. Zawsze masz nadzieję, że może się zmieni. Zawsze boisz się, że zostaniesz sama, że dwoje dzieci to duża odpowiedzialnosć. Już prawie jestes gotowa odejsć i nagle oblewa Cię strach że sobie nie poradzisz. I tkwisz w tym wszystkim, rezygnujesz z siebie, z wolnosci, z życia... Zawsze jest jakis argument, który nie pozwala zrobić tego kroku. I dopiero wtedy kiedy już wszystko zawiedzie, kiedy dosięgniesz dna, dopiero wtedy będziesz miała odwagę powiedzieć koniec. Tylko wtedy może być już za pózno... . I poczucie że straciłas szansę, że nie zrobiłas tego wczesniej i zmarnowałas to co było najcenniejsze - bo przecież to twoje życie) jest nie do zniesienia. Jest to tak straszny ból, że nie wiesz gdzie się schować żeby minał. Mnie właśnie tak teraz boli - nigdy nikomu nie życzę takiego bolu.
Nie wiem co zrobić na twoim miejscu - ale naprawdę zaczęłabym działać. Tak jak dziewczyny napisały - popros kogos o pomoc, idz do psychologa. Najpierw uporaj się ze soba, ze swoimi lękami. Postaraj się też zabezpieczyć finansowo (sprzedaj cos, zakombinuj). A potem naprawdę powiedz koniec i idz do przodu. Przygotuj się że będzie ciężko ale na pewno jest dużo ludzi gotowych pomóc. Zacisnij zęby i próbuj.
Nie warto poswięcić swojego życia na kogos takiego. Strach ma wielkie oczy ale człowiek jest silniejszy. Musisz to zrobić!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nowy nos dr Skupin - 21-04-2006; poprawka 20-03-2008 - teraz jest fajnie:)

iff
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 651
Rejestracja: 11 kwie 2006, 11:19

Post autor: iff » 09 sie 2006, 09:49

Podpisuje sie pod postem wyzej! Mysl o sobie, zadbaj o siebie! Pod kazdym wzgledem! Psycholog to dobry pomysl a drugi pomysl o "zakombinowaniu" tez popieram! W milosci i na wojnie wszystkie chwyty dozwolone...tak sie kiedys mawialo i cos w tym jest! Moj ex śfiagier tak postapil...bez wiekszych szczegolow- wyniosl (czytaj. ukradl) wazne dokumenty po to aby miec element przetargowy- doslownie: cos za cos...
Nie namawiam bynamniej do zlego ale masz wyjatkowo trudna sytuacje prawna (nie jestes zona, jestes samotna matka z dwojka dzieci na niepewnym utrzymaniu...) nie ma miejsca na "wersal"!
Trzymam kciuki! pozdrawiam

Samanthii
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4018
Rejestracja: 23 sty 2005, 15:03

Post autor: Samanthii » 09 sie 2006, 10:10

- szkoda Ciebie Clouver :( - ale tak sie wlasnie dzieje, jak kobiety nie sa wytsrczajaco silne , sprytne i nie wierza w siebie :? -chlopom nie mozna bezgranicznie ufac !!! :twisted:

Masz paskudna sytuacje ,Clouver ale w tym wszystkim najbardziej dziwi mnie , jak moglas sie zdecydowac na dwojke dzieci z tym mezczyzna ... :?: ... juz po pierwszej ciazy moglas postawic mu ultimatum :x :roll:
Ehhhhhhhhttp://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... i/1335.gif

Iwo_neczka
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 153
Rejestracja: 05 mar 2006, 12:57

Post autor: Iwo_neczka » 09 sie 2006, 10:38

Samanthii - podziwiam, że masz takie podejście do życia - boże co ja bym dała żeby być taka odważna.
Ale ja chyba też się tego powoli uczę. Żeby oszczędzić innych tak strasznie nakłamałam i nakręciłam, że już zaczynam się w tym gubić. Straciłam wszystko co było dla mnie najważniejsze. A przecież wystarczyło spojrzeć prosto w oczy i powiedzieć prawdę. To oczywiście trudne i boli ale ma zawsze lepsze zakończenie.
Pisz dużo - bo jak czytam to zaczynam wierzyć że ja też tak potrafię.

Pozdrawiam
Nowy nos dr Skupin - 21-04-2006; poprawka 20-03-2008 - teraz jest fajnie:)

Awatar użytkownika
nadinn
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 317
Rejestracja: 14 maja 2006, 14:00
Lokalizacja: Hamburg
Kontakt:

Post autor: nadinn » 09 sie 2006, 11:08

dziewczyny
czemu my jestesmy takie głupie (piszę tutaj głównie o sobie)! Tkwimy latami w toksycznych związkach, ze świadomością porażki i marnowania czasu a gdy ON ma dobry humor, jest miły i wykona jakiś przyjazny gest popadamy w euforię, że może się zmienił..... ale nic z tego bo zaraz wszysko wraca do normy i znów jest beznadziejnie.

Współczuję Wam dziewczyny bardzo. Wiem jak to wszysko boli :cry:
Sama tkwię 10 lat w związku, który wykończył mnie psychicznie. Z wesołej i otwartej dziewczyny stałam się sfrustrowaną, nerwową, bojącą się wszystkiego babą. Myślę, że facet lubi psychicznie się pastwić nade mną i w ten sposób wyładowuje swój stres z pracy. Czuję się osaczona jak mucha w pajęczynie.
I nie mam siły odejść, choć się zarzekam na wszystkie świętości że to zrobię. Mam nadzieję, że dożyję tej chwili no chyba że doprowadzi mnie do ostateczności (taką opcję też już brałam pod uwagę)


Trzymajcie się kochane i piszcie, bo to pomaga.

Awatar użytkownika
wicherek
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3419
Rejestracja: 29 maja 2005, 22:38
Kontakt:

Post autor: wicherek » 09 sie 2006, 11:31

Clouver - Miałam nie pisać, chcę jednak coś dodać od strony praktycznej. Zgadzam się z dziewczynami w kwestii odejścia od tego mężczyzny, ale pierwsze co zrób no może jednocześnie z psychologiem, to idź do najlepszego prawnika od rozwodów w Twoim mieście i dowiedz się jakie są Twoje szanse i na co możesz liczyć a potem powoli zacznij przygotowania.
Jezeli w niedługim czasie będziesz kończyć studia, to najpierw je skończ a dopiero później rozpocznij W A L K Ę.

Bądź dzielna :)

PS. I jesli taka będzie Twoja decyzja to nie daj nic po sobie poznać. Dla swojego i dzieci dobra musisz to zrobić z zaskoczenia, żeby nie mógł nic zmanipulowac z kasą. Wiem co mówię
Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa.

Awatar użytkownika
martka007
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 442
Rejestracja: 04 lut 2006, 15:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: martka007 » 09 sie 2006, 12:05

wicherek pisze:ale pierwsze co zrób no może jednocześnie z psychologiem, to idź do najlepszego prawnika od rozwodów w Twoim mieście i dowiedz się jakie są Twoje szanse i na co możesz liczyć a potem powoli zacznij przygotowania.
Wicherku, a dlaczego od rozwodów?
C. napisała, że nie jest mężatką. Chyba, że źle zrozumiałam :roll:

Awatar użytkownika
blondi 222
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 962
Rejestracja: 17 wrz 2005, 22:43
Lokalizacja: slask

Post autor: blondi 222 » 09 sie 2006, 13:05

nie jestem prawnikiem...ale z tego co wiem ..C nie jest w takiej zlej sytuacji prawnej , poniewaz ma z nim dzieci.. :wink: moze wiec wystapic do sadu o przyznanie alimentow ...a jesli jej partner jest dobrze sytulowany to zasadzone alimenty powinny wystarczyc jej i jej dziecia aby godnie zyc... :wink:

glowa do gory ...nie jest tak zle :)

Zablokowany

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”