Pani w sklepie ja rozumiem je troche, malo zarabiaja, praca 12 godz 2 dni na 2 dni wolnego, ten system jest zabójczy, jak widzę w NL panie przy Douglasie 5 min przed 18 chca zamykać, to zawsze w duchu myśle sobie...ach jakby było dobrze jakby w PL też Panie, które pracują w sklepie mogły mieć troszkę więcej prywatnego życia... no ale jestesmy krajem na dorobku i jeszcze troche pokoleń musi sie przemeczyc....ja po prostu im serwuje swoj zabojczy wzrok nr 5 i robi sie "milusio"
a ja na szczescie nie przejmuje sie co mysla o mnie i o moim powrocie inni, Ci w Nl sa na tyle juz przyzwyczajenie do tych co pryzjezdzaja, wyjezdaja innych kultur i opini ... moze sie dziwia ale sa kulturalni...
dzis kolega w pracy wyjechal z tekstem ze jade do kraju gdzie dostane 400 EUR, to zazartowala no co ty nie zartuj ja to dostane 600
niejedna osoba tez powiedziala, ze dobrze robię, tak jak powiedziala Annette trzeba sie w zyciu serduchem i intuicja kierowac! a wrocic tez zawsze można...
a Ci w PL... niech ktoś mi cos powie to zaproponuje im samym wyjazd








