Londyjka pisze:A odnosnie brytyjek to juz kolejny raz padlo Tosiu z twoich ust jakie sa okropne, nie wiem gdzie mieszkasz ale ja na ulicy widze baardzo czesto naprawde przepiekne zadbane i zajebiscie zgrabne dziewczyny
To może my w całkiem innym kraju mieszkamy :D serio jak tu przyjechałam to byłam w szoku bo nie widziałam nigdy tyle zaniedbanych i otyłych kobiet :/ nie mówię, że są same brzydkie. Akurat w miejscu w którym pracuję jest niewiele atrakcyjnych ale na ulicy takie widuję. Zazwyczaj młode ładne dziewczyny, angielki i hinduski. Polki... fakt są zgrabne ale często o siebie nie dbają, zabiegane, zapracowane
Może to kwestia miasta w którym mieszkam... wielki przemysłowy syf. Nie lubię tego miejsca.
Sabrina pisze:toosia czesto jest tak,że jak kobieta jest miła,uśmiecha się,robi słodkie minki,a do tego ma jeszcze słodki wygląd,uważana jest za osóbkę infantylną, ot głupiutka "blondyneczka"

Czsem faceci odbieraja sprzeczne sygały. Ty mozesz zachowywac sie normalnie,a oni wyobrażają sobi,że jesteś głupiutka i łatwiutka.
Jak dasz rade,to patrz teraz na nich jak na szybę. nie będz opryskilwa,nie odgryzaj sie,nie badz broń Boże chamska. Nie wdawaj sie znikim w zadne dyskuje. Miej klapki na oczach,rób co do ciebie należy i jakoś to minie.
Powodzenia

Więc może dlatego tak mnie potraktowali... byłam za miła i za grzeczna

Tak właśnie próbuję się zachowywać. Gadamy tylko na temat pracy, którą mamy wykonać (czasem niestety ci panowie wykonują moje polecenia ale zawsze o wszytsko ładnie prosze i dziękuję, nie jestem chamska :) )
annoush pisze:Tosiu, z tego co piszesz, wynika, że problem masz z 'adoratorem' i jego kolegami, a nie z CAŁĄ firmą. Wiedziałaś, że mu się podobasz. I wyszłaś na sukę, która wykorzystuje sytuację. Tak zapewne pomyślał 'adorator' i zaczął Ci obrabiać tyłek. Jasne, sam zaproponował pożyczenie gitary, ale Ty powinnaś była powiedzieć: "Dziękuję za 'szczere' chęci, ale NIE"
Wtedy nie okazywał jeszcze tego, ze mu się podobam więc nie przewidziałam jaki może być scenariusz... wiedzialam, ze coś tam o mnie plotkował z kolegami ale on o wielu kobietach gadał.
Odnośnie oddawania gitary. Zapytałam czy mam mu ją przynieść... on powiedział, że "to dla niego żaden problem bo mieszka za rogiem" (koleś chyba nie chciał mi dac swojego adresu). Ja żeby wnieśc sprzet do pracy musiałabym miec pozwolenie ochrony, wszystko musieliby przeszukać. Poza tym kolega jeździ autobusem a gitara, wzmacniacz, kable i pedały to było duzo gratów.
tak wiem, sama żałuję że nie załatwiłam tego inaczej
byłam całkowicie zdezorientowana i zdenerwowana
nikt mnie tak nigdy nie potraktował
kolega od którego pożyczyłm gitarę był super miły i uroczy, gdybym nie była w związku to pewnie by okręcił sobie mnie wokół palca, nie powiem - urzekł mnie trochę na początku, może dlatego tak mu zaufałam
annoush, janko...
No ja wiem, że byłam naiwna.
zachowałam się jak idiotka, wyszłam na sukę albo na przedszkolaka
poszłam do szefowej raz, już nie chcę tej sprawy roztrząsać bo nie ma czego
ważne, że szefowa zwróciła uwagę na to jak traktują ludzi z którymi pracują bo z tego co mi powiedziała nie tylko ja poczułam sie urażona tym co mówią, widocznie rozmawiała z kilkoma innymi osobami na ich temat
zaufałam w tej firmie dwóm gościom z których jeden okazał się być mega plotkarzem a drugi dxxxxxm
i tak... wierzyłam, że są na tym świecie ludzie, którzy chcą bezinteresownie pomóc...
bo ja taka jestem...
mała dziewczynka
24 styczen 2012 - korekta nosa. Dr Stepniewski. JUZ PO!!! JESTEM TAAAAKA SZCZESLIWA !!!