kajojlbn pisze:bo wiecie mama tak nie przytuli a psiaczek nie da buzi mowiac ze wszystko bedzie super
oj oj oj
wiesz ile ja przeszlam w zyciu przykrosci.nawet sobie nie zdajesz sprawy.i przechodzilam to SAMA bo chociaz mam kochanych rodzicow i siostry i pare przyjaciolek to nie chcialam ich obciazac moimi problemami...
co prawda z mojego poprzedniego zwiazku pomogli mi wyjsc rodzice bo nie mialam odwagi wrocic do domu (mieszkalam ze swoim facetem). a mama przyjechala chcac wszytsko naprawic a skonczylo sie na tym ze pow: "ubieraj sie, zabieram cie do domu".
ale to tylko ten jeden raz...
zawsze radzilam sobie sama bo uwazalam ze tak musi byc!!!
i tak powinno byc, bo to co pokonasz, to co przejdziesz czyni cie mocniejsza!!!
kopni pajaca w dupe bo on cie traktuje jak glupia blondyne.
ja bylam przez 2 lata SAMA. bez faceta, bez rodziny bo wyprowadzilam sie do innego miasta w zwiazku ze zmiana pracy. czasami wracalam do domu z pracy o godz 22, siadalam w kuchni i plakalam...taka cisza, tak ciemno i nawet nie bylo do kogo buzi otworzyc. a ja pochodze z gwarnego i pelnego ludzi domu. wyobraz sobie to...
i wiesz, po tych 2 latch, jak juz bylam wypalona i zrezygnowana spotkalam mojego skarba. czlowieka ktory jest moim mezem, kochankiem, przyjacielem i czym tylko chce.
uwiez w to, gdzies tam zyje twoj, tylko tobie przypisany mezczyzna. musisz miec tylko odwage poczekac na niego...