Gracja doskonale Cie rozumiem

.Jakis czas temu sama zadawalam sobie podobne pytania...niektore z ich musze przyznac,budzily moje watplwosci.To byl czas przed zareczynami,ale wszystkie obawy znacznie nasilily sie przed slobem

zwlaszcza,ze wychodzac za maz mialam 20 lat(niecale)

.Moj facet musial sie biedaczek nielada sprezac aby dowiesc,udowodnic mi jak bardzo mu na mnie zalezy.Po licznych sprawdzianach,zdal jednak na 6 :lol: :lol: i wtedy zaczelam sie zastanawiac nad wlasna osoba

:czy ja rowniez jestem w stanie odwzajemnic uczucia,ktorymi mnie On obdaza,dac mu to wszystko czego On mi nigdy nie odmowil? czyli:tyle szczescia,milosci,oddania.Ja jestem niestety egoistka...dziwne,ze duzo wieksza jak moj maz (jedynak)

.Wogole nawet nie dopuszczalam mysli o tym,ze mogloby mu sie cos stac...i JA musialabym sie nim np.zajmowac do konca zycia

Myslalam sobie wtedy,ze nie wiem czy bym dala rade....

wiem...jestem okropna

ale wlasnie to budzilo we mnie najwieksze obawy.Dalej....czy za 10-15 lat bede go dalej kochac tak samo?a jak "mi sie znudzi"? ,a On czy zawsze bedzie taki dobry,wyrozumialy,cierpliwy?Dzis juz jestem w 100% pewna SIEBIE I JEGO,tego,ze chocby niewiem co zawsze bede przy nim :) ,a On przy mnie

.Tak wiec taka moja mala rada:Zapytaj swojego serca,a ono Ci podpowie

:P